Latające Wyspy – Winhersted

Historie tworzone w grze fabularnej “Elektra” są osadzone domyślnie w świecie latających wysp - Winhersted. Poniżej zawarty jest jego opis.

Jest to świat złożony z archipelagów latających wysp, unoszących się nad morzem wiecznego pyłu, zwanym niekiedy „Szarym Oceanem”. Różnią się one od siebie kształtem i rozmiarami – począwszy od wielkich, mieszczących na sobie miasta i wsie a skończywszy na tak małych, że nawet samotna farma mogłaby mieć kłopoty z utrzymaniem się. Unoszą się na różnych wysokościach – niektóre okresowo są zalewane falami pyłu, inne sięgają ponad jego warstwę, ukazując swe korzenie. Te bliżej położone, bywają połączone ze sobą linami a nawet mostami, umożliwiającymi wygodną przeprawę.

W ciągu wielu lat, na części z nich ukształtowała się cywilizacja oparta na silnikach parowych i mechanizmach złożonych ze sprężyn i kół zębatych. Za istotną dziedzinę nauki uważana jest alchemia, niekiedy wiązana również z paramagicznymi umiejętnościami transmutacyjnymi. W laboratoriach powstają tajemnicze mikstury, szaleni wynalazcy prowadzą swoje eksperymenty a inżynierowie konstruują golemy i dziwne maszyny. Nieliczni magowie badają otaczający ich świat, coraz bardziej upodabniając się do naukowców. Odkrycie mieszanki, działającej podobnie jak czarny proch, pozwoliło na powstanie broni palnej ładowanej odprzodowo. Od niedawna pojawiły się na rynku również rewolwery i karabiny bębenkowe. Mimo to, część awanturników nadal preferuje łuki i kusze. Te ostatnie występują również w wersjach wielostrzałowych.

Ludzie wierzą, że w środku planety znajduje się jądro, zbudowane z magicznego materiału „Elektrum”, oplecione ciałami gigantycznych węży, żywiących się własnymi ogonami i tym co spadnie z góry. Ich mniejsi kuzyni, widziani są czasami jako mgliste, długie kształty, sunące tuż pod powierzchnią pylistego oceanu. Piloci balonów i sterowców snują opowieści o tym, jak statki powietrzne, które opuściły się zbyt blisko zdradliwej kurzawy, były owijane splotami tych potworów i wciągane w mroczną otchłań, z której już nikt nie wraca. Nie oznacza to, że same wyspy są bezpieczniejsze – zwłaszcza te położone z dala od cywilizacji potrafią obfitować w nieznane zagrożenia. Mięsożerne rośliny, olbrzymie polipy oraz drapieżne zwierzęta stanowią zagrożenie, z którym należy się liczyć. Z dawnych czasów, pozostał obyczaj wyrzucania zbędnych rzeczy i śmieci w otchłań pyłu „na ofiarę wężom”. W podobny sposób traktuje się zwłoki, po które nie zgłosiła się rodzina i przestępców skazanych na karę śmierci. Z zachowanych informacji wynika iż jakiś czas temu takie zachowania miały formę nakazów religijnych. Obecnie są traktowane jako codzienna praktyka.

Największym problemem ograniczającym cywilizacyjny rozwój Winhersted jest dostępność rud metali. Prowadzenie prac górniczych, na wyspach zanurzonych w oceanie wiecznego pyłu jest ekstremalnie niebezpieczne. Dużym powodzeniem cieszy się „gwiezdny metal” - uzyskiwany ze znalezionych meteorytów. Alternatywnym aczkolwiek kosztownym źródłem jego pozyskiwania jest transmutacja. Powyższe przyczyny powodują, że przedmioty metalowe są przeciętnie dwukrotnie droższe niż wykonane z innych materiałów. W niektórych wypadkach zamiennikiem jest szkło pyłowe.

Nie wszystkie wyspy nadają się do zasiedlenia – wiele z nich jest po prostu skalnymi pustyniami, nie nadającymi się do życia. Woda pochodzi w większości z opadów atmosferycznych. Ludzie bardzo szybko nauczyli się ją magazynować i oszczędzać. Ponoć trwają eksperymenty, związane z uzyskiwaniem jej z powietrza.

Większość zwierząt jakie wyewoluowały na wyspach Winhersted posiada skrzydła lub błony, umożliwiające szybowanie. Są wśród nich zarówno ptaki, gady przypominające pterodaktyle jak i ssaki – w tym również duże gatunki nietoperzy. Te, które wybrały życie w wiecznym pyle, niezmiernie rzadko wychodzą na „ląd”. Ogromne węże, żółwie pyłowe i latające ryby, są najczęściej spotykanymi gatunkami na „Szarym Oceanie”.